We wtorek 27 grudnia w Urzędzie Stanu Cywilnego w Barwicach Halina i Marian Stroczyńscy złożyli sobie wzajemnie podziękowania za wspólnie przebytą drogę życia.
Uroczystość Złotych Godów rozpoczęła sie Marszem Mendelsona, który od prawie dwóch wieków towarzyszy uroczystościom ślubnym, tym razem był wspomnieniem dnia ślubu naszych Jubilatów. Jego dźwięk sprawił, że wróciły wspomnienia i myśl, że "nie damy się, dalej będziemy razem dzielić dobre i złe" - tak relacjonowała nam po uroczystości Pani Halina.
50 lat ... to, tak wiele, ale jakże szybko minęły te lata .... . Każdy wspólny rok, wszystkie dobre i złe przeżycia łączyły naszych Jubilatów jeszcze bardziej. Dziś wielokrotnie powtarzają staropolskie przysłowie "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje" jako motto ich życia. Co według nich jest ważne w życiu: szacunek, kompromis, ale też "walka o swoje". Życie musi być urozmaicone.
Pani Halina jest specjalistką od kulinariów, wnuki z rozmarzeniem w oczach mówią, jakie to babci smaczne są schabowe, krokiety i pierogi. Pan Marian to bardzo wrażliwy mężczyzna - nie był wstanie ukryć swojego wzruszenia, mówił niewiele, ale jak to córki powiedziały, że jak wróci do domu będzie opowiadał wszystko, wszystkim.
Państwo Stroczyńscy wychowali troje dzieci, dochowali się siedmiorga wnucząt i z utęsknieniem czekają na prawnuki.
Dziękujemy za radośnie spędzony czas.
Jubilatom życzymy dużo, dużo zdrowia i kolejnych pięknych rocznic.
Tekst: Renata Trembowelska
Zdjęcia: Małgorzata Serweta